Początek jesieni to z jednej strony jeszcze tęsknota za latem, a z drugiej już wizja zbliżających się zimniejszych miesięcy, krótkiego dnia, deszczu, śniegu i pluchy. Z jesienną chandrą można walczyć na wiele sposobów, na przykład przełamując szarość kolorową pomadką.

Klasyczne kolory nude, róże i czerwienie to zawsze strzał w dziesiątkę. Pasują do większości stylizacji i makijaży, warto jednak zadbać o to, by szminka oprócz pięknego wyglądu miała też dobry wpływ na nasze usta. Żadna pomadka nie będzie dobrze wyglądała na przesuszonych lub spierzchniętych wargach (o co jesienią niestety nietrudno), dlatego należy wybierać kosmetyki o kremowej, nawilżającej formule.

Jesień to zdecydowanie czas na eksperymentowanie z nietypowymi kolorami – nie trzeba bać się odważnego fioletu, granatu czy odcieni brązu! Szminek w mocnych kolorach najlepiej używać wraz z kredką do ust, żeby uniknąć niewyraźnych, rozmazanych krawędzi. Takie pomadki nie lubią konkurencji, więc warto łączyć je z delikatniejszym makijażem oczu.
Oprócz śmiałych barw można przebierać w wykończeniach pomadek. Obok kremowych i satynowych szminek jesienią królują matowe i do niedawna zapomniane metaliczne odcienie.